Tak łatwe, że musi być trudne.

Nie wiem czy zastanawiałaś(eś) się nad tym, że obecnie żyjemy ciągłym dążeniem do sukcesu. Te przepychanki jeden przez drugiego. Ten tak teraz popularny wyścig szczurów.

Czy zauważyłaś(eś) czym jest sukces?
Czy nie sądzisz, że sukces to coś nadzwyczajnego, coś szczególnego, coś wygórowanego, coś co wymaga ciężkiej pracy i poświęceń?
Czy gdy spełniają się Twoje marzenia, Twoje cele, to nie jest to dla Ciebie sukcesem?

tumblr_nx5cgd4aWr1ta0hnbo1_1280

Ale sukces chyba każdy rozumie jak coś nad czym trzeba ciężko pracować, jako coś takiego trudnego do zrobienia. Wtedy gdy osiągniesz coś , co jest ciężkie do zrealizowania, czujesz się spełniony, dowartościowany. Tak jakby właśnie tak, a nie inaczej, musiało być. Tak jakbyś dopiero wtedy to docenił, gdy będzie Cię to dużo kosztowało (czasu, zdrowia itp.).

tumblr_ntlvvsaNZD1teue7jo1_1280

Gdy idziesz do sklepu w celu kupienia np. butów i w pierwszym sklepie do którego wejdziesz, na pierwszej półce, w pierwszym rzędzie widzisz dokładnie takie buty, które są dla Ciebie super, bardzo Ci się podobają, pasują na Ciebie i w ogóle są świetne i w odpowiedniej cenie, to co robisz? Czy kupujesz je?
A może jednak przychodzi Ci do głowy myśl: Poszukam innych, może znajdę lepsze. Kto wie,  może te są z jakąś wadą albo już sprzedane?

I co robisz? Najczęściej poszukujesz innych butów. Biegasz po wielu sklepach. Rozglądasz się za lepszymi. A w końcu wracasz do pierwszego sklepu, na pierwszą półkę, do pierwszego rzędu, bo po wielu poszukiwaniach stwierdzasz, że to buty, które przymierzyłaś(eś) jako pierwsze są najlepsze.
I kupujesz je usatysfakcjonowana(y), że tyle się nabiegałaś(eś), pięć godzin straciłaś(eś).
Ale w końcu kupiłaś(eś) buty! Wow! Ale było ciężko!
I nawet opowiadasz znajomym ile się musiałaś(eś) nachodzić, żeby w końcu kupić odpowiednie buty.

Dopiero wtedy je doceniasz i czujesz, że są najlepsze dla Ciebie.

photo-1447678523326-1360892abab8

Czyż ze wszystkim nie postępujesz podobnie?
Czy potrafisz przyjąć, że coś już na Ciebie czeka, że coś dostajesz bez wysiłku?
Że Twoje marzenia spełniają się od tak, od ręki?
Raczej nie, bo jak to jest możliwe, żeby Twoje marzenia były tak łatwo osiągalne? Czy to jest realne, żebyś tak szybko osiągnęła/osiągnął swój cel?
Jeśli miałby on być tak łatwo osiągalny, to widocznie nie był to żaden Twój cel, żadne Twoje marzenie. To jedynie mogło być coś bez wartości. Coś co na pewno nie było Twoim marzeniem.
A zresztą jak powiesz rodzinie, przyjaciołom, że miałaś(eś) tylko takie marzenie?
Co by o Tobie pomyśleli?

photo-1435186376919-88c211714029

TY NIE PRZYJĘŁAŚ(EŚ) WCALE DO WIADOMOŚCI, ŻE COŚ MOŻE BYĆ ŁATWE.

Przyszła mi taka myśl, że kto wie czy nie jest tak, że największym problemem ludzkości jest to, że nie wierzymy w „łatwe”.

Wręcz przeciwnie. Gdy widzimy, że coś idzie za łatwo, to zaczynamy się zastanawiać: co jest grane? Zakładamy od razu, że coś chyba jest nie w porządku, skoro tak łatwo idzie? A może to jakieś oszustwo?
No i niestety skoro nam idzie za łatwo i skoro nie wierzymy, że może iść tak łatwo, to prosimy o to, żeby zaczęło iść trudniej, a najlepiej bardzo trudno. Bo jak idzie ciężko i musimy w to włożyć dużo wysiłku to znaczy, że jest w porządku i tak ma właśnie wg nas być.
Nawet mówimy coś w tym rodzaju: Muszę ciężko pracować ale najważniejsze, że wszystko idzie do przodu, cieszę się więc, bo jest nadzieja że będzie dobrze.

photo-1433832597046-4f10e10ac764

Czy gdy się tak temu przyjrzeć, to nie wygląda to tak, jakbyśmy dosłownie bardzo mocno prosili świat o to, żeby było trudno, ale żeby szło do przodu?

Wygląda na to, że to dokładnie o to Ci chodzi.

Czyż nie wygląda to trochę na głupotę?

Kto wie, czy my ludzie, którzy uważamy się za takich wspaniałych, cudownych, wykształconych, mądrych, tak naprawdę nie postępujemy bardzo głupio?
A nawet patrząc na to z tego punktu widzenia, jaki tu opisałam- czyż nie postępujemy niedorzecznie.

tumblr_nxkbtwX9Gy1teue7jo1_1280

Dlaczego tak jest, że jak coś idzie nam wspaniale, szybko i po naszej myśli doszukujemy się w tym podstępu?
Dlaczego jak ktoś nam chce pomóc tak zupełnie bezinteresownie, bo chce, bo ma taką ochotę, to w duchu myślimy- to jakiś oszust chyba. To przecież niemożliwe, żeby nie chciał za to kasy albo jakiejś przysługi.

pexels-photo-9816-large

W taki razie pytam o to teraz, w najlepszym okresie, w przedświątecznym okresie- czy to, że teraz tak dużo osób zostaje wolontariuszami i zbiera (bezinteresownie) na potrzeby ludzi będących w ciężkiej sytuacji (dla dzieci z domów dziecka, dla rodzin wielodzietnych, dla bezrobotnych, dla bezdomnych)- czy ci wszyscy wolontariusze są oszustami?
A może Ty też jesteś jednym z nich?

Kochani, przestańmy we wszystkim szukać podstępu!
Pozwólmy na to, żeby nasze życie zaczęło się układać, prosto, łatwo i przyjemnie!

POZWÓLMY SOBIE NA TĘ PROSTOTĘ, ŻEBY SZŁO NAM ŁATWO I Z GÓRKI.

POZWÓLMY SOBIE SAMYM NA TĘ ŁATWIZNĘ.

JEŚLI ZOSTANIESZ ZE MNĄ, TO POSTARAM SIĘ POMÓC CI WE WSZYSTKIM I ODPOWIEM NA WIELE TWOICH PYTAŃ.

Czytaj następne moje wpisy, ale też przeczytaj to, co napisałam do tej pory na tym blogu, bo tam też znajdziesz wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.

Jestem wdzięczna za każdy komentarz 🙂


Jeśli ten wpis Ci się spodobał to:

 

Reklamy